Test / Chwyty dla kolarzy górskich: Supacaz jest znany na scenie przede wszystkim z jednego: stylu. Ci, którzy chcą wizualnie ulepszyć swoje rowery, często wybierają tę kalifornijską firmę. Ale czy Grizipy potrafią coś więcej niż tylko dobrze wyglądać? Przetestowaliśmy ten „wszechstronny” model i sprawdziliśmy, czy za jego wyglądem kryje się prawdziwa wydajność.
Wymiary i kształt: Supacaz Grizips
Średnica: 32 mm
Lange: 135 mm
Waga: 114 g
Cena: 23,00 €
Dostępne kolory: Szeroki wybór (np. plama oleju, neon, czerń)
Z technicznego punktu widzenia, Grizipy to znany obszar. Z średnicą 32 mm, Supacaz celuje w idealny punkt – „standardowy” rozmiar, który powinien pasować do dłoni większości użytkowników. Waga 114 g jest dyskretna i plasuje się dokładnie pośrodku naszego pola testowego.
Konstrukcja wykorzystuje „gumę o podwójnej gęstości i wysokiej wydajności”. Choć brzmi to elegancko, w praktyce oznacza to, że twardszy rdzeń wewnętrzny zapobiega poślizgowi na kierownicy, a zewnętrzna mieszanka gumowa zapewnia niezbędną przyczepność. Sam wzór bieżnika składa się z połączenia logo Supacaz i klasycznych poprzecznych żeber, które mają zapewnić dodatkową przyczepność. Warto zauważyć, że końcówki chwytów są pokryte gumą – konstrukcja, która wygląda schludnie, ale może mieć swoje wady w intensywnym użytkowaniu. Upadki lub nieostrożne postawienie motocykla na ziemi mogą łatwo uszkodzić chwyty.
Na szlaku: nasze wrażenia z testów
Zamontowane i w drogę. Pierwsze wrażenie potwierdza specyfikację: średnica 32 mm wydaje się znajoma i zapewnia solidną podstawę dla dłoni w rozmiarach od M do L. To, co od razu rzuca się w oczy, to mieszanka gumy. Supacaz nie przesadził w tej kwestii – materiał jest przyjemnie chwytny, wręcz lepki. Dzięki temu nie ma obawy o poślizg; pewny chwyt jest gwarantowany nawet bez stabilnej dłoni.
Każdy, kto szuka miękkiej i wygodnej jazdy, prawdopodobnie będzie rozczarowany. Grizipy należą do kategorii „bezpośredniej”. Oznacza to: dużo informacji zwrotnych od nawierzchni, niewielkie tłumienie drgań. Charakterystyka tłumienia jest raczej średnia do niskiej. Może to spodobać się kolarzom i rowerzystom, którzy chcą dokładnie wiedzieć, co dzieje się pod przednim kołem, ale osoby poszukujące komfortu mogą uznać to za męczące podczas długich przejażdżek.
Drobna krytyka w praktyce dotyczy końcówek kierownicy. Ponieważ są one jedynie pokryte gumą i pozbawione solidnej nakładki lub metalowego wykończenia, okazują się dość podatne na uszkodzenia w kontakcie z podłożem lub nieostrożnym opieraniu się o chropowatą ścianę. Szybkie zużycie jest praktycznie gwarantowane. Podsumowując, grip sprawdza się raczej przeciętnie. Zasadniczo nie ma żadnych wad, ale też nie wyróżnia się znacząco pod względem osiągów podczas jazdy. „To tylko grip” – można by rzec – i wcale nie jest to negatywne.



