Test / Uchwyty MTB: Uchwyt Truvativ Descendant firmy SRAM musi udowodnić swoją uniwersalność na szlaku, czy potrafi zachować równowagę między bezpośrednim sprzężeniem zwrotnym a komfortowym tłumieniem, a także czy inwestycja w wytrzymałe uchwyty lamelowe jest naprawdę opłacalna.
Wymiary i kształt: Truvativ Descendant
Średnica: 32 mm
Lange: 133 mm
Waga: 104 g
Dostępne kolory: 6 wariantów (w tym czarny, marmurkowy, odcienie ziemi)
Chwyt Truvativ Descendant idealnie wpasowuje się w serię Descendant, która w SRAM jest tradycyjnie synonimem wytrzymałości i osiągów podczas zjazdów. Technicznie chwyt charakteryzuje się konstrukcją na całej szerokości. Oznacza to, że użyteczna powierzchnia chwytna rozciąga się niemal na całą szerokość chwytu, dzięki niezwykle wąskiemu zaciskowi Single Lock-On po wewnętrznej stronie. Dzięki standardowej średnicy 32 mm i długości 133 mm, oferuje wystarczająco dużo miejsca nawet dla większych dłoni.
Jakość wykonania wydaje się być wysoka, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę sugerowaną cenę detaliczną około 35 euro. Na szczególną uwagę zasługuje końcówka chwytu: Truvativ chroni zewnętrzne krawędzie wytrzymałym tworzywem sztucznym. To prawdziwy plus dla trwałości, ponieważ chwyt nie rozerwie się natychmiast, nawet podczas upadków lub silnego oparcia motocykla o ścianę. Mieszanka gumowa jest dość miękka, co zapewnia doskonałą przyczepność, ale doświadczenie pokazuje, że zużywa się nieco szybciej niż twardsze mieszanki.
Na szlaku: nasze wrażenia z testów
Uchwyt i faktura powierzchni
W praktyce Descendant wykazuje interesujące zachowanie, głównie dzięki żebrowanej strukturze. Truvativ rezygnuje ze skomplikowanych rombowych wzorów, stawiając zamiast tego na żebra o zróżnicowanym kształcie na całej szerokości. Kluczowa cecha: gdy tylko lekko obrócisz chwyt pod obciążeniem, żebra rozchylają się. Zapewnia to niezwykły poziom przyczepności, nawet na błotnistych i mokrych szlakach. Czujesz się, jakbyś był mocno przyklejony do kierownicy.
Tłumienie a sprzężenie zwrotne
Miękka mieszanka gumowa w połączeniu z elastycznymi lamelami zapewnia doskonałe tłumienie drobnych drgań i uderzeń. To zauważalnie zmniejsza zmęczenie dłoni podczas długich zjazdów. Jednak ten komfort ma swoją cenę: odczucia są nieco mniej wyraźne w porównaniu z bardzo cienkimi lub twardymi chwytami. Zawodnicy poszukujący absolutnie bezpośredniego, precyzyjnego czucia w terenie mogą uznać Descendanta za nieco „gąbczastego”. Dla większości rowerzystów enduro i trailowych stanowi on jednak bardzo komfortowy kompromis. Efektywna szerokość chwytu pozwala również na różne ułożenie dłoni bez konieczności stosowania zacisku.



