Recenzja Ergon SRS Comp Men: Nowy, wyjątkowo krótki model od Koblenz wyróżnia się tak wysokim komfortem, że z chęcią przejdziesz na siodełko z centralnym rowkiem. Jest również wyposażony w przyczepną, miękką owijkę na kierownicę, która łatwo się owija i dobrze leży w dłoni.
Każdy, kto (jak ja) nie przepada za siodełkami z centralnym wycięciem, ma dziś problem. Podłużny rowek jest standardem w modelach wielu producentów, ale nie zawsze zapewnia ulgę. Wręcz przeciwnie, w zależności od kształtu, rowek może wytwarzać dodatkowy nacisk lub przesuwać go z jednego obszaru do drugiego. Często się tak dzieje, na przykład, gdy krawędź wycięcia w skorupie siodełka nie jest wyściełana lub nie jest wystarczająco wyściełana, a Ty akurat siedzisz w tym miejscu z jakiegoś powodu anatomicznego.
Zawsze jestem nieco sceptyczny wobec obietnic ergonomii składanych przez producentów siodełek, ponieważ miałem lepsze doświadczenia z bardzo prostymi kształtami i konturami niż z wyrafinowanymi koncepcjami odciążenia. Oczywiście, zawsze cieszę się, gdy okazuje się, że się mylę, a specjaliści od ergonomii z Ergon w Koblencji z pewnością odnieśli sukces. Firma znana jest przede wszystkim z innowacyjnych „chwytów skrzydłowych”, które są szeroko stosowane w rowerach trekkingowych i rowerach codziennego użytku, gdzie duża powierzchnia styku z dłonią zapewnia komfort. Ergon ma również silną pozycję w sektorze sportowym – ponownie z uchwytami do rowerów górskich, owijkami na kierownicę do rowerów szosowych i oczywiście siodełkami do praktycznie każdej dyscypliny.

Ergon SRS Comp Men: Krótkie siodło wyścigowe z szerokim wgłębieniem
Nowym modelem jest SRS Comp Men, i to dość nowoczesnym: o długości 250 mm, wpisuje się w kategorię „krótkich siodeł wyścigowych”, segmentu, którego Ergon wcześniej nie reprezentował. Ideą stojącą za takimi siodłami, które są o około 2-3 cm krótsze od standardowych modeli, jest utrzymanie stabilności jeźdźca w jednej pozycji w różnych sytuacjach, zamiast ciągłego przesuwania się do przodu i do tyłu. Oznacza to oczywiście, że pojedyncza pozycja musi być niezwykle wygodna, pozwalając jeźdźcowi pozostać w niej przez kilka godzin. Czy Ergon SRS Comp Men spełnia tę obietnicę?
Ergon SRS Comp Men – najważniejsze cechy
- Ergonomicznie zoptymalizowane siodełko typu „drop-bar” zapewniające nieco bardziej wyprostowaną pozycję siedzącą
- Cena: € 119,95
- Waga: 261 gramów (szerokość S/M = 140 mm; M/L = 148 mm, ok. 30 gramów więcej)
- Długość mm 250
- Skorupa siodła nylonowa, szyny stalowe
- Pianka ortopedyczna Comfort z warstwą zewnętrzną z mikrofibry
Szeroki nos siodłowy i gładki tył
Na pierwszy rzut oka to siodełko wygląda dość zwyczajnie: przód jest dość szeroki, a przejście z niego do tyłu wydaje się dość płynne. Jedynym rzucającym się w oczy elementem jest gładka tylna krawędź, podczas gdy większość siodeł ma zaokrąglone krawędzie. Ale tak naprawdę na niej nie siedzi się. Podłużny rowek SRS rozszerza się ku tyłowi; pośrodku znajduje się prostokątny otwór w skorupie siodła. Skorupa ta jest wykonana z nylonu, a szyny ze stali – materiałów typowych dla poziomu jakości Comp Ergona, co znajduje odzwierciedlenie w cenie 119,95 euro. Węższa wersja siodła (140 mm) waży 260 gramów, a szersza (148 mm) jest podobno o 20 gramów cięższa. Wersje „Pro” i „Pro Carbon” tego siodła nie są (jeszcze) dostępne – ale powinny być, ponieważ po kilkuset kilometrach na nowym modelu jestem przekonany o jego komforcie. Ja jednak (odległość między kośćmi siedzeniowymi ok. 120 mm) musiałem najpierw zmienić rozmiar z wąskiego na szeroki, aby poczuć wystarczające wsparcie systemu SRS.
Naturalnie, podłużny rowek w siodełku służy do odciążenia wrażliwych tkanek miękkich. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że działa to tylko wtedy, gdy rowek jest wystarczająco szeroki i głęboki. W siodełku Ergon rowek ma do 10 mm głębokości i jest wyściełany od spodu, a skorupa jest wygięta w dół pod rowkiem. Przejście między powierzchnią siodełka a rowkiem jest delikatnie zaokrąglone, co zapobiega powstawaniu punktów nacisku w tym miejscu.
Wcięcie wyrównuje pozycję siedzącą rowerzysty; na tym siodełku nie można się przesuwać na boki. Krótsza konstrukcja ogranicza również ruchy wzdłużne. Najpierw trzeba więc nieco skorygować pozycję, a siodełko oczywiście musi być idealnie wypoziomowane. Stosuję metodę centralnego ustawienia siodełka nad rurą podsiodłową i wypoziomowania przedniej połowy (a nie całego siodełka). Następnie, w razie potrzeby, dokonuję drobnych korekt, co w przypadku Ergon SRS Comp Men oznaczało nieznaczne obniżenie przodu – na tyle, aby siodełko wywierało jak najmniejszy nacisk na przód, nie powodując jednocześnie przesuwania się do przodu.
Przyjemny rozkład nacisku i większa swoboda pedałowania
Dzięki SRS jest to bardzo łatwe do osiągnięcia. Szeroki, niezbyt miękki przód siodełka z rowkiem skierowanym do przodu zapewnia przyjemny rozkład nacisku; korzyści dla tkanek miękkich i rowek centralny również działają na mnie bardzo dobrze. Oczywiście, najpierw muszę się przyzwyczaić do tego, że nie przesuwam się automatycznie do przodu przy dużych prędkościach i lekko do tyłu na podjazdach. Ale potem Ergon naprawdę zaczyna sprawiać frajdę, a dwie rzeczy są szczególnie zauważalne: przejście między przodem siodełka a tyłem siodełka początkowo nie różni się zbytnio od tego w innych siodełkach – jednak, szczególnie na podjazdach, mam wrażenie, że mogę pedałować swobodniej w dół. To celowe rozwiązanie, jak później odkrywam na stronie producenta: „Więcej miejsca na nogi podczas pedałowania” – twierdzi Ergon, co w pełni potwierdzam.
Drugą ciekawą cechą jest to, że wyściółka wystaje około 1 cm poza boki skorupy siodełka – co oznacza, że miękka wyściółka jest szersza niż twarda skorupa. Zapobiega to ocieraniu się wewnętrznej strony łydki o krawędzie skorupy siodełka, co okazuje się znaczącą przewagą komfortu nad innymi siodełkami po trzech do czterech godzinach jazdy. Fakt, że Ergon deklaruje, że SRS jest zaprojektowany do „nieco bardziej wyprostowanej pozycji do jazdy długodystansowej”, nie okazuje się wadą, zwłaszcza jeśli, tak jak ja, jeździsz na rowerze szosowym z dużym spadkiem: nawet w spadkach lub aerodynamicznej pozycji na osłonach hamulców, nacisk z przodu nigdy nie staje się niewygodny. Dlatego nowe siodło all-road firmy z Koblencji pozostawia mnie z bardzo pozytywnym wrażeniem.
Ergon BT OrthoCell: Gruby pasek o miękkim dotyku
Potrzebujesz jeszcze większego komfortu? Ergon ma również wiele do zaoferowania Twoim dłoniom – oprócz chwytów skrzydełkowych, dostępne są również różne owijki na kierownicę do rowerów szosowych i innych, w tym BT OrthoCell.
Ergon BT OrthoCell – najważniejsze cechy
- Owijka na kierownicę o grubości 3 mm wykonana ze specjalnej pianki
- Chwytna, teksturowana powierzchnia
- Cena: € 44,95
- Waga: ok. 100 gramów (z korkami na kierownicę)
- Długość: 250 cm
Owijka na kierownicę, kosztująca 44,95 euro, jest dość droga i składa się ze specjalnej pianki o grubości 3 mm, zaprojektowanej z myślą o doskonałej amortyzacji wstrząsów i wibracji. Pomimo swojej grubości, owijkę łatwo się nakłada; nawet otwory na kierownice SRAM Blips są łatwe do wycięcia. Lekko teksturowana powierzchnia zapewnia dobrą przyczepność, a elastyczność materiału dodatkowo poprawia jej trzymanie na kierownicy. Chociaż 2,5-metrowa długość owijki nie uzasadnia ceny, pozwala na ciaśniejsze (a tym samym bardziej miękkie) owinięcie, eliminując obawy dotyczące długości na bardzo szerokich kierownicach szutrowych. Owijka jest dostarczana z zatyczkami na końcówki kierownicy z logo Ergo, które widziałem głównie w rowerach elektrycznych i rowerach codziennego użytku – ale biorąc pod uwagę wysoką jakość produktów tej marki, logo dobrze prezentuje się również na kierownicach typu „drop”.





