Logo Velomotion Małe logo Velomotion
Ikona wyszukiwania
  • Nowości produktowe
  • kolarstwo
  • Testy
    • kompletne koła
    • Komponenten
    • Akcesoria
  • Doradca
    • Przewodnik zakupowy
    • Leasing
    • Prawo
    • Warsztat
    • wycieczka rowerowa

E-rowerykompletne kołaTesty

Marin Rift Zone EL w teście: Praktyka przebija teorię

19 Grudzień 2024 by Michała Faissa

Test / E-MTB: Marin Rift Zone EL to pierwszy lekki E-MTB kalifornijskiej firmy - wyposażony w silnik Bosch SX i akumulator 400 Wh, rower na szlaki na pierwszy rzut oka wydaje się nie przypominać wielu innych na rynku. Ale jego zalety tkwią w szczegółach - aluminiowa rama błyszczy przemyślanymi elementami, geometria jest przyjemna, a wyposażenie ma kilka akcentów. Wadą: ważący niecałe 21 kg rower nie należy do najlżejszych na rynku.

Jako jeden z wciąż istniejących na rynku weteranów MTB, Kalifornijczycy z Marin dość wcześnie dostrzegli potencjał e-MTB i ich bogate portfolio obejmuje szeroką gamę rowerów ze wspomaganiem silnikowym. Do tej pory jednak zawsze dotyczyło to napędów pełnej mocy z dużymi akumulatorami, dotyczy to Alpine Trail E z Boschem, a także wersji z silnikiem Shimano. Pod tym względem nowy Rift Zone EL jest niezwykły z dwóch perspektyw: dzięki silnikowi Bosch SX i akumulatorowi 400 Wh jest nie tylko pierwszym lekkim rowerem E-MTB w gamie, ale także zelektryfikowaną wersją prawdopodobnie najbardziej popularne i odnoszące sukcesy MTB ze świata Home Marin w ogóle: The Trail Bike Rift Zone, czyli Rifty.



Oczywiście Rift Zone EL nie tylko odziedziczył nazwę po swoim niezmotoryzowanym modelu siostrzanym, obszar zastosowania również pozostaje: dzięki skokowi zawieszenia 150 mm z przodu i 140 mm z tyłu Rift Zone EL jest także prawdziwy rower na szlaki. Pasują do tego również 29-calowe koła z przodu i z tyłu oraz pakiet wyposażenia trzech modeli, których ceny zaczynają się od 5.399 euro. Podstawą jest aluminiowa rama ze sprawdzonym 4-linkowym tylnym trójkątem Multi-Trac, co oprócz solidnych komponentów z pewnością wpływa na dość wysoką masę. Nasz rower testowy, topowy model Marin Rift Zone EL

Napęd Bosch SX z wymiennym akumulatorem

Napęd Bosch SX powinien być już powszechnie znany. Dzięki maksymalnemu momentowi obrotowemu 55 Nm i maksymalnej mocy do 600 W nadal cieszy się egzotycznym statusem, ponieważ wysoka wydajność jest porównywalna z wieloma silnikami pełnej mocy. Jednak, aby uzyskać do nich dostęp, potrzebujesz zarówno wysokiej kadencji, jak i dużego osobistego wysiłku. Szczegółowe informacje na temat charakterystyki silnika można znaleźć w naszym szczegółowym teście. Silnik zasilany jest akumulatorem CompactTube 400 o pojemności 400 Wh. Znajduje się on w zamkniętej rurze aluminiowej ramy, ale w przeciwieństwie do wielu innych rowerów elektrycznych Bosch SX można go wyjąć w celu ładowania.



[konkretny blog=“176141″]



W ten sposób można wyjąć akumulator

W tym celu należy najpierw zdjąć plastikową osłonę suportu, a po odblokowaniu akumulatora można ją wyjąć przez otwór w dolnej rurze zamknięty gumową zatyczką. Rozwiązanie nie jest tak eleganckie jak konwencjonalna osłona dolnej rury, ale pozwala zaoszczędzić na wadze i pozwala na większą sztywność ramy. Należy zwrócić uwagę na śrubę mocującą plastikową osłonę i gumową zatyczkę: oba można szybko zgubić.

Wyjmowany akumulator ułatwia zabranie ze sobą drugiego akumulatora 400 Wh na przykład na (dłuższą) wycieczkę. Dzięki bardzo kompaktowym wymiarom i wadze wynoszącej zaledwie około dwóch kilogramów magazyn energii jest prawie niezauważalny na plecach. Inną opcją jest wzmacniacz zasięgu Bosch PowerMore 250, który można przymocować do koszyka na bidon. Niestety oznacza to, że nie można już przymocować do roweru butelki z napojem, a dzięki pojemności 250 Wh przy wadze 1,6 kg wzmacniacz zasięgu ma również znacznie niższą gęstość energii niż drugi akumulator, co w związku z tym preferowalibyśmy w większości scenariuszy.

Prowadzenie kabli przyjazne dla śrubokrętów

Oprócz stosunkowo łatwego usuwania akumulatora przez kierowcę, Marin wziął również pod uwagę trudną codzienną jazdę na szlaku w innych obszarach konstrukcji ramy. Tylny trójkąt jest bogato wyposażony w ochraniacze, które zapobiegają nieprzyjemnym hałasom i zadrapaniom w przypadku uderzenia łańcucha. Przyjemne jest również prowadzenie kabli i kabli: na główce ramy znajdują się przykręcane prowadnice, które bezpiecznie trzymają wszystkie kable i można je również zdjąć w celu łatwiejszej konserwacji. Super! Oznacza to, że wkrętaki typu „zrób to sam” można tutaj stosunkowo łatwo rozpocząć i oszczędzono im bólu głowy związanego z koniecznością przenoszenia się w inne miejsce ze względu na stawkę podatku. Co nie mniej ważne, ładowność Marin Rift Zone EL również jest przekonująca: wynosząca 120 kg jest większa niż większość innych e-MTB z lekkim silnikiem Bosch.



Sportowa geometria w Marin Rift Zone EL

Z jednej strony geometria Marin Rift Zone EL wyraźnie pasuje do jego przeznaczenia jako roweru na szlaki - sprzyja temu między innymi kąt skrętu, który nie jest zbyt płaski. Jednocześnie liczby jasno pokazują, że rower jest wyraźnie skierowany do sportowego rowerzysty górskiego: szczególnie dość duży zasięg powinien wymagać aktywnego stylu jazdy w terenie.

SMLXL
rura podsiodłowa (w mm)400420430460
Zasięg (mm)430460490520
Stosy (mm)618632641645
Kąt skrętu (w °)65656565
kąt siedziska ef. (w °)77777777
Spadek suportu (w mm)36363636
tylne widełki (w mm)440440440440
Górna rura pozioma (w mm)572605638669
główka ramy (w mm)100115125130


Dobrze przemyślany sprzęt

W teście testowaliśmy Marin Rift Zone EL w topowej wersji, która dostępna jest w cenie 7.699 euro. Rower ma wszechstronne, przemyślane wyposażenie, które w wielu małych i dużych szczegółach pokazuje, że wiele uwagi włożono w zarządzanie produktem. Jednak widać też wyraźnie, że na papierze inni przedstawiciele tego typu roweru złożyli droższy pakiet podzespołów za podobną cenę – ale czy w praktyce sprawdzi się lepiej, to już inna sprawa. Bardzo dobrym przykładem pragmatycznego podejścia Marina jest podwozie: tutaj (podobnie jak miało to miejsce w przypadku Szlak Alpejski E Bosch) na komponentach Foxa w wersji Performance Elite. Odpowiada to fabrycznemu wykończeniu we wszystkich istotnych punktach, tylko bez złotej powłoki Kashima.



Dźwignie HC3 i przyczepne opony w standardzie

Dbałość o szczegóły jest również widoczna w hamulcach: wypróbowana i przetestowana Magura MT7 jest fabrycznie wyposażona w dające się łatwo dostosować klamki hamulcowe HC3, które w przeciwnym razie są dostępne tylko na rynku wtórnym i trzeba je doposażyć za około 100 euro. Oznacza to, że dźwignie można znacznie lepiej dostosować do własnych potrzeb. Zmiana przełożeń odbywa się za pomocą grupy przekładni GX Eagle firmy Sram, a sztyca o skoku 170 mm pochodzi od amerykańskiego producenta PNW. Wiele pozostałych części jest sygnowanych marką Marin, ale robi bardzo dobre wrażenie - od mostka, przez kierownicę, aż po koła.



Ramki do zdjęć Marin Rift Zone EL Multi-Trac
widelec amortyzowany Fox 36 Performance Elite GripX2 150mm
napęd Boscha SX
akumulator Bosch CompactTube 400
niemy Fox Float X Performance Elite
wirniki Stop Marina
Opona VR Maxxis DHF Exo+ MaxxGrip
Tętno opon Maxxis Forekaster Exo+ MaxxTerra
przerzutka tylna Przekładnia Sram GX
dźwignia zmiany biegów Podstawa Sram AXS
korba e*thirteen e*spec Plus
przerzutka Ohne
Hamulec Magura MT7 HC3
tarcze hamulcowe Magura MDR-C 203/203mm
sztyca Słupek glinowy PNW 170 mm (rozmiar L)
siodło Koncepcja Marin Speed
trzon CNC morskie
Lenker Marin Trail 800 mm, wznios 25 mm

Rower zasługuje również na pochwałę za opony. Połączenie Maxxis dobrze znanego DHF z przodu i łatwego w prowadzeniu Forekastera z tyłu jest niezwykłe, ale ma sens w przypadku roweru elektrycznego na szlaki, takiego jak Rift Zone EL. Fajnie, że z przodu zastosowano miękką mieszankę gumy MaxxGrip, a z przodu i z tyłu zamontowano odporne na przebicie osłony Exo+.



Modele od 5.399 euro

Dodatkowo dostępne są dwa kolejne warianty wyposażenia za 5.399 euro i 6.499 euro. Najtańszy model podstawowy ma pewne kompromisy, zwłaszcza w podwoziu, natomiast Rift Zone EL 2 za ponad 1.000 Za mniej niż topowy model, który testowaliśmy, zdecydowanie warto się mu bliżej przyjrzeć. Pod warunkiem, że stać Cię na zawieszenie Fox Performance i mechaniczny napęd Sram GX Eagle.

Strefa Szczeliny Marin EL1 | 5.399 euro | Marzocchi Z1 | Marzocchi Bomber Air | Shimano Cues 10-biegowa | TRP Łupek EVO
Strefa Szczeliny Marin EL2 | 6.499 euro | Wydajność Foxa 36 | Wydajność Fox Float X | Sram GX Orzeł | Brązowy kod Sram


Strefa Szczeliny Marin EL na szlaku

W praktyce pokazuje dokładnie to, o czym wspomniano na początku artykułu: nawet jeśli Marin Rift Zone EL na papierze nie niszczy żadnych drzew, na szlaku jest to jeden z najfajniejszych i najbardziej wszechstronnych rowerów z Bosch SX silnik, z którym się zetknęliśmy, został dotychczas przetestowany. Udaje mu się znaleźć bardzo dobry złoty środek pomiędzy zwinnym rowerem terenowym a potężną maszyną strzelecką, wyposażenie jest przekonujące, a niewielka nadwaga nigdy nie jest tak naprawdę zauważalna.

Szczegółowe praktyczne wrażenia znajdziesz w naszym filmie testowym nowego roweru E-MTB Marin Light:



Wniosek: Strefa Szczeliny Marin EL XR

Pro

  • Przekonujące i różnorodne właściwości jezdne
  • Przemyślany dobór komponentów
  • Udana geometria
  • Wymienna bateria

Contra

  • Wysoka waga

fakty

materiał ramyaluminium
rozmiar koła29 cali
typ napęduBoscha SX
podróż150 / mm 140
Waga21,0 kg (rozmiar L)
Cena7.699 Euro
Sieć www.marinbikes.com
SpadekUphill
 
płynne działanieZwinny
 
Marin Rift Zone EL to wszechstronny, odnoszący sukcesy lekki e-MTB, który po raz kolejny pokazuje, że prawda o jakości roweru leży na szlaku, a nie w danych technicznych. To, co szczególnie rzuca się w oczy w przypadku tego ostatniego, to dość duża waga, co oczywiście wynika również z solidnej aluminiowej ramy i wymiennego akumulatora. W praktyce i tak nie ma to negatywnego wpływu - tutaj zwinny rower błyszczy świetnym instynktem zabawy, a jednocześnie zaskakującymi właściwościami jezdnymi.
tagi:#VMmtbBoscha SXEnduroLekki E-MTBmarynarkaMTBStrefa Rifturower terenowy

O Michała Faissa

Michael Faiß studiował anglistykę i historię w Monachium. Po spędzeniu roku w Anglii pracował jako tłumacz między innymi dla magazynu Procycling i Degen Mediahouse. Od dzieciństwa jest także zapalonym rowerzystą i mechanikiem, a zwłaszcza poza utartymi szlakami czuje się jak w domu.

Nowy system pedałów Q36.5 X SRM: Jedna jednostka dla większej mocy

Trakcja Renthal

Recenzja Renthal Traction: Broń wyścigowa zapewniająca maksymalną kontrolę?

Torby chłodzące dla subkultury: Torby rowerowe firmy Swift Industries

Rower szutrowy w najlepszej cenie: Byki Machete RX 1

Tylne światła radarowe Sigma RECO

Najnowocześniejsza technologia radarowa z inteligentnymi funkcjami oświetlenia i komunikacją sieciową: Tylne światła radarowe Sigma RECO

Mahle M40

System napędowy Mahle M40 w trakcie testów: Wypowiedzenie wojny firmie Bosch and Co.!

Rower wyścigowy do codziennej jazdy z unowocześnioną ramą: Codzienny młynek byka 3

Najnowocześniejsze technologie ochrony z zabawnym podejściem: Puky Sparky – kask dla dzieci, który rośnie razem z nimi

Rower elektryczny na każdą okazję: Nowy Focus Aventura²

Nowoczesne standardy, niższe ceny: Atlas ostrości 2026

Oury V2

Recenzja Oury V2 Lock-On: Kultowy design w połączeniu z najwyższą wydajnością

Citec 3000 S Aero DB: Wygraj jeden z dwóch zestawów felg aluminiowych najwyższej jakości!

Tłumienie drgań poprzez specjalny proces łączenia warstw karbonu: Sztyca siodłowa Ritchey SuperLogic 1-Bolt z technologią FlexLogic

DMR Deathgrip 2

Recenzja DMR Deathgrip 2: Kultowy chwyt 2.0?

Related Stories

  • Yeti MTe: Rower górski z napędem elektrycznym, który nie chce nim być?
  • BH iLynx+ SL w pierwszym teście: 85 Nm i 630 Wh poniżej 19 kg!
  • Bulls Sonic Evo AM SX-I w teście: Żywy, lekki rower elektryczny E-MTB na umiarkowany teren
  • Amflow PL Carbon w teście: Znacznie więcej niż tylko napęd!
  • Giant Trance X Advanced E+ Elite V2 w teście: Lekki, wszechstronny rower terenowy
  • Zespół Velomotion
  • fakty medialne
  • Publikacje
  • Ochrona danych/RODO

© 2025 Velomotion GmbH