kolarstwo: Marc Soler (Movistar) wygrał długodystansową podróż Paryż-Nicea. 24-letni Hiszpan ostatniego dnia trasy awansował z szóstego na pierwsze miejsce. Na pamiętnym ostatnim etapie widzowie mogli zobaczyć kilka ciekawostek i pięciobój, który doprowadził do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej do ostatnich metrów.
Marc Soler wcześnie stawia wszystko na jedną kartę
Po raz kolejny ósmy i ostatni etap Paryż-Nicea musiał zadecydować o dalekiej podróży. Ponad 110 kilometrów do końca Nicei nie mniej niż sześć klasyfikacji górskich. I w tym roku znów powinno być ekscytująco. Początkowo dużą rolę odegrał w tym Marc Soler (Movistar). Młody Hiszpan atakiem wyrwał się z peletonu i tuż przed metą utworzył niebezpieczne trio z Davidem De La Cruzem (Sky) i Omarem Fraile (Astana). Za nimi utworzyło się grono faworytów, by różnica czasowa nie powiększała się, bo Soler nie odstawał w klasyfikacji generalnej i już praktycznie nosił żółtą koszulkę.
Bracia Izagirre silni – i pechowi
Gdy grupa zaledwie kilkunastu faworytów ruszyła na ostatnią wspinaczkę, Ion Izagirre (Bahrajn-Merida) zaatakował jako pierwszy na 13 kilometrów przed metą, a za nim jego brat Gorka Izagirre (Bahrajn-Merida). Wraz z Timem Wellensem (Lotto Soudal), Dylanem Teunsem (BMC) i Richardem Carapazem (Movistar) oderwali się od lidera Simona Yatesa (Mitchelton-Scott), który wydawał się dziś wyraźnie poobijany. Odległości zaledwie kilka kilometrów przed metą pozwoliły na wyłonienie pięciu zwycięzców w klasyfikacji generalnej. Oprócz braci Izagirre szansę na naprawdę duży triumf mieli również Wellens, Soler i oczywiście Yates. Ale to marzenie skończyło się nagle dla silnych hiszpańskich braci Izagirre. Po tym, jak jeden z nich upadł, drugi zaplątał się w swój rower i również upadł. Ion i Gorka Izagirre przegrali – i to było symboliczne, ponieważ wykluczyło ich z rywalizacji o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Ale to nie jedyna ciekawostka na ostatnich kilometrach. Kierowcy, którzy zostali w tyle, zostali dogonieni przez czołowych biegaczy na torze. Przez krótki czas panowało wielkie zamieszanie, ale zawodowcy nie byli zachwyceni.
Simon Yates i Tim Wellens walczą na próżno
Co za dramat na końcu. Po tym, jak bracia Izagirre wycofali się z pięcioboju, trójstronna walka między Wellensem, Solerem i Yatesem musiała toczyć się do ostatniego metra. Marc Soler ostatnie kilometry przejechał całkowicie z przodu, aby uchwycić każdą sekundę. De La Cruz ostatecznie wygrał etap przed Fraile, ale zaledwie trzy sekundy później Marc Soler przekroczył linię mety - i to powinno wystarczyć! Zajmując trzecie miejsce zapewnił sobie premię czasową. Obronił też solidne prowadzenie do mety. Tim Wellens, Simon Yates i bracia Izagirre finiszowali razem w grupie - 35 sekund za Markiem Solerem. Tym samym 24-letni Hiszpan wygrywa długodystansowy wyścig Paryż-Nicea z czterosekundową przewagą nad Simonem Yatesem. Co za thriller. Gratulujemy naszym 5oglądać-protegowany Marc Soler o tym wielkim triumfie! Ale nasz szacunek należy się również dwóm austriackim chłopcom z Bora-hansgrohe. Patrick Konrad i Felix Großschartner zajęli siódme i dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej!
MARC SOLER VINCE LA PARIGI NICE 🏆🇪🇸
Bezpłatne David De La Cruz po raz ostatni w Nicei, Marc Soler super Simon Yates przez 4 sekundy w ogólnej klasyfikacji! #EurosportCICLISMO | #ParyżŁadny pic.twitter.com/gsaLCwtNN2
— Eurosport IT (@Eurosport_IT) 11 Marzec 2018